Najbardziej spektakularną i uwielbianą przez fanów na całym świecie dyscypliną jest freestyle Monster Trucków. Ogromne ciężarówki mają tylko 90-sekund na zaprezentowanie wszystkich swoich możliwości i przejechanie toru przeszkód. Pokonują kilkumetrowe muldy i ziemne hopy, na których poustawiane są przeszkody – samochody osobowe, autobusy a nawet awionetki! We Wrocławiu mieliśmy do dyspozycji “osobówki”, m.in. Wartburga, BMW 3, czy Opla Kadeta. Najszybciej jednak zmiażdżona została przyczepa campingowa.

Monstery lawirowały, starając się uniknąć przewrotki, przeskakiwały ponad przeszkodami, wywołując gromkie oklaski i okrzyki zgromadzonej na wrocławskim stadionie publiczności. Jednak przede wszystkim Trucki musiały wywrzeć wrażenie na sędziach – to oni punktowali każdy występ. W loży sędziowskiej zasiedli… uwielbiany przez fanów boksu Tomasz Adamek, wielokrotny rajdowy mistrz Polski i mistrz Europy – Krzysztof Hołowczyc oraz przedstawiciel Śląska Wrocław, piłkarz Przemysław Kaźmierczak.

- Przemysław Kaźmierczak
Po spektakularnych przelotach Trucków nad przeszkodami, “bączkach” i jazdach na dwóch kółkach a także nieuniknionych wywrotkach, największą ilość punktów otrzymał zawodnik znany jako “Max D”, czyli “Maximum Destruction. To właśnie ten rekordowy zdobywca ośmiu tytułów mistrza w cyklu Monster Jam World Finals, we Wrocławiu wygrał freestyle Monster Trucków. Podczas jazdy stracił maskę samochodu, zaprezentował swój popisowy numer “cyklon” i zgotował przejażdżkę do grobu dla nieformalnej gwiazdy imprezy – Grave Diggera (z ang. Grabarzowi).
Kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada…? ;p
Zapraszamy do obejrzenia materiałów filmowych z wydarzenia:
Kinga Rękawiczna / Andrzej Tyma



Zbliżają się największe koncerty tego lata. Już w przyszłym tygodniu we Wrocławiu zagrają światowe sławy – Boban & Marko Marković Orchestra, Bobby McFerrin, Ayo i brytyjski zespół Archive! Cztery dni wielkiego grania. Tego nie można przepuścić!