Przechadzając się ulicami Biskupina łatwo zapomnieć, że jest się w trzecim co do wielkości mieście Polski. Nawet główna ulica osiedla nie przypomina hałaśliwej miejskiej drogi, a raczej leśną aleję.
Boczne uliczki zielenią się ze wszech stron. Można się tu wyciszyć i odpocząć – parasole z bujnych koron drzew chronią przed największym upałem.
Wrocławskie osiedle Biskupin znajduje się we wschodniej części miasta i należy do dzielnicy Śródmieście oraz Wielkiej Wyspy łączącej: Dębie, Sępolno, Szczytniki, Bartoszowice, Zacisze, Zalesie i Biskupin. Jego nazwa wywodzi się z tłumaczenia niemieckiej: Bishofswalde (Bischof znaczy biskup). Południową granicą osiedla jest Odra. Charakterystyczna zabudowa to wille jednorodzinne i domy wielorodzinne, w większości otoczone ogrodami. Osiedle zostało przyłączone do Wrocławia w 1928 roku.
Na Biskupinie swoje miejsce otrzymali także studenci. Znajdują się tutaj dwa z Wydziałów Uniwersytetu Przyrodniczego: Biologii i Hodowli Zwierząt oraz Nauk o Żywności, a także akademiki i obiekt sportowy tej uczelni przy ul. Chełmońskiego.
Wybudowane tutaj zostały również najsłynniejsze akademiki Politechniki Wrocławskiej, tzw. “teki”, a po drugiej stronie przystanku przy ul. Tramwajowej ukrył się jeden akademik Uniwersytetu Wrocławskiego, żeński dom studencki, Pancernik.
Co by jednak o Biskupinie nie pisać… największego czaru nadają mu przede wszystkim urokliwe skwery, parki i okalająca go rzeka Odra, gdzie wrocławianie zażywają ruchu, sportu oraz odpoczynku.
Iga Michałkiewicz






