Punky Reggae Live 2011, czyli weekend z reggae i punk-rockiem

Lubisz pokołysać się przy kojących rytmach muzyki reggae? A może wolisz poszaleć przy ostrych punk-rockowych kawałkach? Wszystkich tych, którzy chociaż na jedno z powyższych pytań odpowiedzieli twierdząco, czeka nie lada gratka. Już 30 września rozpocznie się Punky Reggae Live 2011.

PUNKY REGGAE LIVE 2011

PUNKY REGGAE LIVE 2011

Pierwszy dzień zdominowany będzie przez dźwięki rodem z Jamajki. Zagrają StarGuardMuffin ze znanym szerokiej publiczności z telewizyjnego show Kamilem Bednarkiem na czele, Maleo Reggae Roockers, Pajujo, Raggafaya i  Bethel., wrocławski zespół robiący oszałamiającą karierę w całym kraju. Z kolei drugiego przy ulicy Wystawowej zapanują gitary z mocnym akcentem punk rocka. Będzie można usłyszeć Farben Lehre, The Analogos, Leniwca. Jednak na punk rocku nie poprzestaniemy. Na scenie pojawi się też znany dobrze szerokiej publiczności zespół folkowo-rockowy Enej czy łączący wiele stylów muzycznych Jelonek.

PUNKY REGGAE LIVE 2011

Wrocław, hala IASE, ul. Wystawowa 1 ( naprzeciwko Wytwórni Filmów Fabularnych)

30.09.11 godz.17.30
STARGUARDMUFFIN
MALEO REGGAE ROCKERS
PAJUJO
RAGGAFAYA
BETHEL

1.10.11 godz.17.30
FARBEN LEHRE
JELONEK
ANALOGS
ENEJ
LENIWIEC

bilety jednodniowe: 35 zł – pierwsze 300 szt., 40 zł – przedsprzedaż, 45 zł – w dniu koncertu

karnety dwudniowe: 55 zł – pierwsze 300 szt., 60 zł – przedsprzedaż, 65 zł – w dniu koncertu

Karnety wymieniane będą na opaski upoważniające do wielokrotnego wstępu na teren imprezy

rezerwacje: bilety@o2.pl

Więcej informacji: wrockfest.pl

Przygoda z graffiti

Jedno z wrocławskich osiedli. Szare blokowisko z czasów poprzedniego systemu. Tutaj prawie każdy budynek pokryty jest kolorowymi graffiti i różnorodnymi tagami* (tag- czyli podpis osób zajmujących się graffiti, posiadający charakterystyczne powyginane kształty- przyp. red.). Przez niektórych uważane jest to za zwykły wandalizm, ale graffiti ma też wielu zwolenników, którzy sądzą, że malowidła na ścianach dodają uroku temu szaremu krajobrazowi. Wśród tych drugich jest Michał, dawniej czynny grafficiarz, dziś już tylko obserwator poczynań kolegów.

Malowanie już kilka lat za tobą. Teraz już się tym nie zajmujesz. Jak wyglądała twoja przygoda z graffiti?

Michał:  Malowałem głównie po ścianach, pociągi pojawiły się później. Poznaliśmy szersze grono znajomych, którzy się tym zajmują, no i zaczęła się przygoda z pociągami. Nocne akcje, nocne wyjścia na jakieś krótkie akcje, najpierw na tagowanie, potem malowanie już całych wagonów.

Było ciężko? SOK-iści ścigali?

Było ciężko. Było parę takich akcji, że się uciekało po płotach, były pokiereszowane nogi. Wiadomo, skoki przez płot. Puszki zostawiało się w plecaku, rzucało gdziekolwiek i się leciało przed siebie.

Pociąg pomalowany przez grafficiarzy

Pomalowany pociąg na stacji Wrocław Brochów

Były kominiarki czy „na żywca”?

Były kominiary, było „na żywca”, było odpalanie pociągów. Jeździliśmy pociągami kawałek do przodu, kawałek do tyłu. Wtedy było najgorzej, bo wtedy gonili nas do końca. Ale nigdy im się nie udawało. Było gorąco, było fajnie.

Liczy się adrenalina?

Liczy się adrenalina, liczy się to, że wkrótce widzisz swój pociąg przejeżdżający przez pół Polski, ludzie oglądają. Fajne uczucie. Szczególnie, jak się jeździło pociągami i można było zobaczyć jakiś swój pociąg, jadąc innym pociągiem pomalowanym przez siebie. Trochę tego było.

Szybko zamalowywano te napisy?

Do tej pory jeżdżą niektóre z tamtych pociągów. Aczkolwiek często są zamalowywane przez innych grafficiarzy. To wynika z pewnej konkurencji, można  powiedzieć, bo jedni pomalowali, drugich zamalowali i tak w kółko. Niektórzy się tak ze sobą sprzeczali.

A to co tworzyłeś było bardziej tagami czy graffiti?

To były bardziej graffiti. Najpierw jednokolorowe, dwukolorowe, potem zaczęło się już kilkukolorowe. Wszystko zależy od tego, co chcieliśmy przedstawić. Czy przedstawiamy siebie jako siebie w kolorowym graffiti, czy przedstawiamy naszą grupę zrzeszoną, wtedy piszemy sobie srebrnym, dużym napisem i wtedy to jest wiadomo, że to ta grupa, z tego miasta i to jest ich pociąg.

Jak wybierałeś to, co narysujesz?

Jeśli chodzi o indywidualne projekty, to najpierw malowałem je sobie na próbę w domu, w szkole, gdzieś na ławce, na biurku, w zeszycie i wybierałem, który projekt jest najlepszy, a następnie była wrzuta na pociąg, czy na ścianę. Natomiast jeśli się szło ekipą na jakieś większe malowanie, to już na tyle się znaliśmy, że każdy wiedział, co ma robić, żeby wyszło dobrze.

Sami kupowaliście spraye. To drogi interes?

Tak, sami. Ostatnie sztuki w hurtowniach, po niższych cenach. Na tamte czasy puszka sprayu, takiego lepszego, to była rzecz nie do zdobycia. Te tańsze były bardziej dostępne niż te fajniejsze, trwalsze i wydajniejsze.

Popisany pociąg towarowy

Popisany pociąg towarowy

 Malowaliście nie tylko na pociągach, ale też po ścianach. Jak wybieraliście konkretne miejsca? To były bardziej zniszczone budynki, czy całkiem nowe?

Wtedy nie było nowych, teraz są nowe. Dawniej się malowało na kawałku pustej ściany. Im jaśniejsza, tym lepiej wyglądało.

To ważne, aby podpis był bardziej na widoku?

Nie zawsze, na początku malowało się jakieś piwnice, żeby zobaczyć jak to działa. Później malowało się w bardziej widocznych miejscach, żeby wszyscy widzieli.

Jak się wybiera ksywki do graffiti?

To wychodzi samo z siebie. Wiadomo, nie są to ksywki, których używa się na co dzień między sobą. Są to bardziej takie indywidualne, artystyczne pseudonimy, które dla nikogo nic nie znaczą, ale dla kogoś kto pisze, znaczą dość dużo.

Jak dzisiaj podchodzisz do graffiti w roli już tylko obserwatora?

Tyle czasu minęło, że prawie już w ogóle nie zwracam na nie uwagi. To się tak przyjęło. Dawniej to jak ktoś pomalował jakąś szybę czy coś, to było zainteresowanie. A teraz? Teraz wszędzie jest tego pełno, nawet się nie patrzy tak naprawdę. Mówię o tagach, bo jak widzę jakieś fajne graffiti, to wiadomo, że oko zatrzymuje się na tym zawsze.

Graffiti upiększa okolice wokół czy szpeci? Wielu uznaje to za zwykły akt wandalizmu.

Niektórzy sądzą, że to wandalizm, aczkolwiek ludzie się coraz częściej do graffiti przekonują i robi się to niejako elementem sztuki, a nie tylko wandalizmem czy wyżyciem się w jakiś sposób przez młodzież.

 Czy uważasz, że graffiti może pojawiać się wszędzie, na każdym budynku czy też są jakieś granice, gdzie nie wypada?  

Są granice. Jakieś tam miejsca święte, kościoły, zabytkowe budynki- tam nie powinno się tego robić. Natomiast są ściany, które wyglądają strasznie, a graffiti może sprawdzić, by wyglądały o wiele lepiej.

Dzięki za rozmowę.

Rozmawiał Kamil Olender

Wrocławskie Badania Ruchu 2010/2011

Pierwszy raz od lat 80-tych we Wrocławiu przeprowadzono badania ruchu. Wynika z nich, że wciąż najpopularniejszym środkiem transportu jest samochód, ale tuż za nim plasuje się komunikacja zbiorowa. Wrocławianie pozytywnie ocenili próby ograniczania ruchu w centrum oraz budowę nowych tras obwodowych i remonty ulic. Te i inne wyniki zaprezentowano na konferencji poświęconej Wrocławskim Badaniom Ruchu 2010/2011.

Roczne badania przedstawiły obraz Wrocławian, którzy wciąż do przemieszczenia się po mieście częściej wybierają samochód (41,56%)  niż komunikację zbiorową (35,26%). Sporym sukcesem ostatnich miesięcy jest znaczący wzrost udziału podróży rowerowych (obecnie wynosi już 3,56%) – to najwyższy wskaźnik spośród innych badanych miast (Płock 2%, Sosnowiec 1,13%, Warszawa 1%,, Bydgoszcz 0,8%). Rower zamiast innych środków transportu wybierają szczególnie mieszkańcy Osobowic, Wojnowa i Biskupina. Warto zaznaczyć, że badanie zostało przeprowadzone jeszcze przed wprowadzeniem roweru miejskiego.

 Zdaniem wrocławian największym problemem podczas podróży samochodem są korki (81% złych ocen) i warunki parkowania (66,8%). Najbardziej niezadowoleni są mieszkańcy Żernik (aż 95,2%) i Psiego Pola (82,8%), z kolei najmniej mieszkańcy Starego Miasta (tylko 4,7%). Ograniczenie ruchu samochodowego w centrum popiera 78,1% badanych. Najgorliwszymi zwolennikami tego pomysłu są mieszkańcy Starego Miasta (93%), Leśnicy (84,7%), Osobowic (71,4%) i Zakrzowa (71,2%).

 Na komunikację zbiorową częściej stawiają osoby zamieszkujące ścisłe centrum, ale także dzielnice Wojnowa, Kowal, Swojczyc, Kozanowa i Borku- tam podróże miejskimi środkami transportu przewyższają zwykle ilość tych, które odbywane są samochodami. 70,6% respondentów opowiedziało się za funkcjonowaniem wspólnych przystanków dla tramwajów i autobusów, które o wiele ułatwiają przesiadki. Niewiele mniej, bo 64,9% mieszkańców pozytywnie wypowiedziało się na temat rozmieszczenia przystanków. Negatywne oceny skupiły się wokół cen biletów (49,7%), czasu podróżowania (47,3%) i czasu oczekiwania na przystankach (45,2%). Mieszkańcy docenili natomiast działania miasta w zakresie modernizacji istniejących tras tramwajowych (88,2%) i rozbudowy systemu transportowego o nowe trasy (86,6%).

 W dziedzinie podróży rowerowych za najważniejsze przedsięwzięcia badani uznali rozbudowę parkingów Bike&Ride (61,7%), uruchomienie wypożyczalni rowerów miejskich (52,7%) oraz budowę nowych tras rowerowych (52,1%).

http://www.youtube.com/watch?v=ToEisx7awhE

Aktywny wypoczynek na Nadodrzu i Brochowie

We Wrocławiu w czasie wakacji nie sposób się nudzić. To okazja, by podszkolić swoje umiejętności. W lipcu rozpoczynają się projekty Stacja Nadodrze i Aktywne Wakacje na Brochowie. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Oficjalny plan programu Aktywne Wakacje na Brochowie ( źródło: www.cirs.wroclaw.pl)

Centrum Edukacji Społecznej podczas specjalnych warsztatów „Aktywne Wakacje na Brochowie” od 11 do 15 lipca zapewnia szereg atrakcji. Przewidziane zostały zajęcia dla najmłodszych (m.in. gry zespołowe, zabawy plastyczne, wspierające kreatywne myślenie i pokaz aeromusicalu), młodzież ponadgimnazjalna i studenci będą mogli wziąć udział w  warsztatach tworzenia biżuterii. Rodzice dowiedzą się, jak zaplanować wspólną podróż dla siebie i swoich pociech.

Zajęcia na Nadodrzu potrwają aż do końca lipca. Wśród najważniejszych atrakcji zaplanowane zostały pokazy i warsztaty capoeiry i streetdance’u oraz pokazy filmowe (m.in. „Wyspa na Ptasiej”, „Forest Gump”, „Marzyciel”). Projekt Stacja Nadodrze ma na celu aktywizację mieszkańców i promocję osiedla.

Poniżej  oficjalne programy opisywanych przedsięwzięć.

Program „Aktywne wakacje”

  • 11-15.07, godz. 10.00-15.00 – “Aktywne wakacje czyli na sportowo”
    Zabawy animacyjne na świeżym powietrzu – chusta animacyjna, tunele, zagadki, bezpłatne wypożyczenie sprzętu sportowego: badminton, “wyżywaczki”, hula-hoop, skakanki, bule, piłki do gry i inne.
  • 11.07, godz. 11.00-13.00 – Warsztaty dla dzieci i młodzieży w wieku 12-16 lat – “Emotikony – pokaż, w jakim jesteś nastroju”
    Warsztaty dla dzieci i młodzieży dotyczące emocji i ich roli w życiu człowieka. W trakcie zajęć uczestnicy zastanowią się, jak można zakomunikować innym, w jakim jest się nastroju oraz samodzielnie zaprojektują swoje emotikony. W programie ćwiczenia integracyjne, ruchowe oraz zabawy plastyczne.
  • 11.07, godz. 10.00-15.00 – Warsztaty filmowe dla dzieci w wieku 6-12 lat
    Realizacja wspólnego filmu animowanego techniką trójwymiarową (3D) z plasteliny. Uczestnicy będą samodzielnie pisać scenariusz na wyznaczony temat, tworzyć i budować scenografię (poszczególne elementy, postaci). Dzięki warsztatom dzieci rozbudzą swoją wyobraźnię, wrażliwość oraz kreatywne myślenie. Nauczą się także pracy w grupie.
  • 12.07, godz. 12.00-15.00 – Warsztaty dla dzieci i młodzieży w wieku 8-13 lat – “Karuzela zabaw”
    Zabawy grupowe, zagadki, mały odkrywca skarbów, szeroki zestaw gier i zabaw poznawczych i ruchowych dla dzieci i młodzieży szkolnej. W programie animacja twórczości, zespołowe gry ruchowe, zabawy z papierem i inne formy plastyczne, turnieje wiedzy i umiejętności.
  • 13.07, godz. 12.00-15.00 – Warsztaty tworzenia biżuterii techniką filcowania na sucho dla młodzieży ponadgimnazjalnej i studentów – “Zrób to sam!”
    Warsztat dla wszystkich, którzy cenią sobie rękodzieło. Uczestnicy mają okazję do poznania techniki filcowania na sucho ozdób biżuteryjnych. Po warsztacie mogą zatrzymać wykonane rękodzieła lub podarować je bliskiej osobie.
  • 14.07, godz. 12.00-14.00 – Pokaz aeromusicalu “Zabieszczaduj razem z nami”
    Pokaz modeli latających do muzyki w klimacie bieszczadzkim. W razie niepogody odbędzie się pokaz filmowy w Ośrodku.
  • 15.07, godz. 17.00-20.00 – Warsztaty dla rodziców – „Podróże małe i duże”
    Wakacyjne warsztaty dla rodziców, którzy chcą się dowiedzieć, jak zaplanować podróż dla siebie i małego dziecka, na co zwrócić uwagę wybierając ofertę wakacyjnej wycieczki dla swojej pociechy i kiedy wysłać dziecko na kolonię.

kiedy: 11-15 lipca

gdzie: Ośrodek Integracyjny CIRS – Centrum Edukacji Społecznej, ul. Koreańska 1a, Brochów

Zapisy na warsztaty on-line, mailowo, telefonicznie lub osobiście.

e-mail: ces@cirs.wroclaw.pl

numer telefonu: 71 71 73 200

Więcej informacji na mlodzi.wroclaw.pl

Program “Stacja Nadodrze”

kiedy: 11 lipca, godz. 18. – inauguracyjny pokaz streetdance i capoeiry
18, 25, 26 lipca, godz. 12.30 – otwarte warsztaty capoeiry (czas trwania 60-90 minut)
18, 25, 26 lipca, godz. 12.30 – otwarte warsztaty streetdance (czas trwania 60-90 minut)
14, 21, 28, 29 lipca, godz. 19. – pokazy filmowe
gdzie: Park Staszica

kiedy: 21, 28, 29 lipca, godz. 11 – warsztaty capoeiry

gdzie: podwórko przy ul.Ptasiej/pl.Strzeleckim

Nneka w listopadzie we Wrocławiu na Ethno Jazz Festival

Muzyczna uczta dla fanów soulu! Już 12 listopada w ramach Ethno Jazz Festivalu Wrocław odwiedzi jedna z najzdolniejszych artystek tego nurtu ostatnich lat- Nneka.

Nneka wystąpi na Ethno Jazz Festival

Nneka wystąpi w listopadzie na Ethno Jazz Festival

Wokalistka, poruszająca się doskonale w stylistyce melodyjnego soulu z dodatkiem elementów etnicznych, porównywana jest do takich sław jak Lauryn Hill czy Erykah Badu. Nneka dała się poznać dzięki takim płytom jak: „Victim of truth”, „Longer at ease” czy „Concrete Jungle”. Pod koniec września artystka planuje wydanie kolejnego krążka, a piosenki z tego albumu zapewne będziemy mogli usłyszeć i ocenić podczas jej listopadowego koncertu.

Ethno Jazz Festival prezentuje:
NNEKA
12.11.11 godz.19.00
klub ETER, ul.Kazimierza Wielkiego 19

miejsca stojące: 79 zł – pierwsze 300 szt., 89 zł – przedsprzedaż, 100 zł – w dniu koncertu
miejsca siedzące ( balkon): 120 zł

rezerwacje: bilety@o2.pl

Więcej informacji: wrockfest.pl

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.