Być jak deska

Jeszcze nigdy leżenie nie było tak… popularne. Ale nie o byle jakiej czynności mowa! Chodzi o nieruchome leżenie plackiem (a właściwie… deską) w najróżniejszych miejscach. Brzmi dziwnie? W niektórych częściach świata takie czynności nie robią już na nikim większego wrażenia.

fot. Michał Leśniczak

Planking, bo o tym zjawisku mowa, to nic innego jak leżenie nieruchomo w prostej, sztywnej pozycji twarzą w dół i fotografowanie się w tej pozie w wyjątkowych i ciekawych miejscach (najczęściej publicznych!). Codziennie w sieci przybywa zdjęć uwieczniających kolejne „sukcesy” i „osiągnięcia” tzw. plankerów.

Nazwa wzięła się od słowa „plank”, czyli „deska”. Przyjmuje się, że planking, czyli w dosłownym tłumaczeniu deskowanie, narodził się w Australii. Ciężko jednak stwierdzić, jak było naprawdę, bo różne odmiany tej zabawy istniały wcześniej także w innych krajach: w Wielkiej Brytanii „laying down game” czy „à plat ventre” we Francji.

Deskowanie często mylone jest także z inną zabawą tego typu, „playing dead”, czyli po prostu udawaniem trupa. O ile w tym drugim reguły są dowolne, chodzi tylko o wyglądanie na martwego w zaskakujących i publicznych miejscach, o tyle planking nie jest już wcale taki łatwy. W deskowaniu poza jest ściśle określona, a zrobienie wrażenia z tak sztywnymi (dosłownie!) regułami gry jest nie lada wyzwaniem. Dlatego miłośnicy tej „aktywności” skłonni są nawet zaryzykować życie, aby pokazać coś lepszego od poprzedników.

fot. Katarzyna Błochowiak

Na początku wystarczyło położyć się po prostu na trawniku w parku miejskim, zrobić zdjęcie, wrzucić do sieci i już wszyscy o tym mówili. Teraz nie jest już to takie proste, bo niemal wszystko już było. Leżenie na podłodze w autobusie między siedzeniami? Było! Leżenie w pracy na biurku szefa? Było! Kładzenie się na rowerze, samochodzie, taśmie do wykładania zakupów w supermarkecie? Było, było, BYŁO! Ciężko wskazać, czego jeszcze nie było. Mimo tego fani plankingu znajdują coraz to nowe, coraz bardziej ekstremalne miejsca do udawania deski. Nie dziwi fakt, że pojęcie „extreme planking” powoli wypiera zwykłe deskowanie.

Ostatnie pomysły plankerów są coraz odważniejsze: leżenie nago na pomniku, leżenie na tablicy do gry w koszykówkę, na gałęzi drzewa, na wieży kościoła, na moście, w górach nad przepaścią, na krawędzi dachu wysokiego budynku… . W maju tego roku w mediach zawrzało po tym jak 20-letni Australijczyk spadł z siódmego piętra i zginął na miejscu podczas próby deskowania na poręczy balkonu. Po tym wydarzeniu głos zabrała sama premier Australii Julia Gillard i zaapelowała do fanów plankingu o ostrożność.

Zabawa w planking z miesiąca na miesiąc staje się coraz bardziej znana na całym świecie. W Australii bije wszelkie rekordy popularności. Zjawisko to jest tam powszechne do tego stopnia, że policja wprowadziła mandaty za publiczne uprawianie plankingu.

fot. Katarzyna Błochowiak

W Polsce wciąż pojęcie deskowania bardziej kojarzy się z budownictwem czy nawet jeżdżeniem na desce niż właśnie z udawaniem deski. Ciekawe, kiedy szaleństwo plankingu nawiedzi nasz kraj. Co sądzicie o tej dziwnej modzie? Skąd niegasnąca wciąż popularność tego pozornie bezsensownego zjawiska?

Kamil Olender

Lato w teatrze – młodzież uczy się od artystów

Licealiści z Dolnego Śląska pod okiem profesjonalnych artystów stworzyli spektakl „Lof. Jugentliche tanzen”, który zwieńcza dwutygodniowe warsztaty edukacyjno-artystyczne „Lato w teatrze”. Przedstawienia będzie można obejrzeć 30 i 31 lipca 2011 roku na Scenie Kameralnej Teatru Polskiego we Wrocławiu. Zapraszamy wszystkich chętnych na godzinę 19. Wstęp wolny.

Licealiści przygotowywali spektakl codziennie przez 14 dni.

W teatralnych półkoloniach bierze udział młodzież w kilkunastu miastach Polski. We Wrocławiu odbywają się one po raz trzeci. Młodzi amatorzy pracują w czterech grupach, a każdą z nich opiekuje się specjalista z danej dziedziny. Grupę aktorską poprowadziła reżyserka Agnieszka Olsten, która pracowała dla teatrów we Wrocławiu, Warszawie, Gdańsku i Krakowie oraz stworzyła wiele własnych inicjatyw artystycznych. Nad elementami choreograficznymi czuwał Leszek Stanek – aktor, tancerz, choreograf. Grupą muzyczną zaopiekowali się Wojciech Orszewski współpracujący z Teatrem Polskim we Wrocławiu oraz Karol Rakowski – reżyser multimediów, twórca opraw wizualnych do spektakli. Twórczość zespołu scenograficzno-kostiumowego nadzorowały malarka Ewelina Sośniak i grafik Michał Matoszko. Natomiast działania grupy dziennikarsko-promocyjnej koordynowała Marta Kuźmiak – dziennikarka i producentka spektakli.

Reżyserka Agnieszka Olsten: Chcieliśmy wydobyć twórczość i kreatywność a także nauczyć młodzież jak poruszać się po scenie teatru.

Projekt zainicjowało Ministerstwo Kultury i Dziedziectwa Narodowego, jest on koordynowany przez Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego. We Wrocławiu opiekę artystyczną sprawuje Teatr Polski.

Katarzyna Błochowiak

Ciasto z nektarynkami na pogodny dzień

Pieczenie nie jest wyłącznie domeną kobiet – poniżej przepis dedykowany od pana – dla panów. Bardzo prosty.

Oto nadchodzi ciasto z nektarynkami!

Składniki:

pół kostki miękkiego masła (125 g)

10 łyżek cukru

3 jajka

szczypta soli

10 łyżek mąki

1½ łyżeczki proszku do pieczenia

około 40 dag dowolnych owoców

Do posypania: cukier biały lub jasny brązowy

Wszystkie składniki dokładnie zmiksować. Przelać ciasto do foremki (o średnicy 20 – 22 cm) wyłożonej papierem do pieczenia, na wierzch wyłożyć owoce (owoce typu nektarynki, śliwki – skórką do dołu, rozcięciem do góry). Posypać cukrem – wg uznania.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 40 minut (do tzw. suchego patyczka).

Smacznego :)
Kriss

Nowe Horyzonty to także wystawy

11. Międzynarodowy Festiwal Filmowy Nowe Horyzonty gości we Wrocławiu w dniach od 21 do 31 lipca. Jednak festiwal to nie tylko filmy i projekcje, to także wystawy sztuk wizualnych i audiowizualnych.

Galeria Studio BWA udostępnia wystawę prac norweskiego performera Ane Lana (Eivind Reierstad). Prace zebrane pod nazwą „Są we mnie wszystkie kobiety świata” prezentują problem zniewolenia kobiet z punktu widzenia mężczyzny-feministy. Oryginalne spojrzenie na świat, wrażliwość i próba wejścia  w rolę kobiet z różnych kultur autor zaprezentował w postaci fotografii oraz filmów.

Wystawa otwarta w dniach 22 – 31 lipca 2011. Studio BWA ul. Ruska 46 a, Zaułek Karla Eduarda von Holteia, Wrocław

Wielkoformatowe obrazy „Pinku eiga – sztuka osobista” Witolda Liszkowskiego zawisły na Muzeum Miejskim w Arsenale. Artysta połączył swoje zamiłowanie do malarstwa przestrzennego ze scenami inspirowanymi japońskimi filmami erotycznymi.

 Wystawa otwarta w dniach 21 – 31 lipca 2001. Muzeum Miejskie w Arsenale ul. Cieszyńskiego 9, Wrocław


„Przetrzyj oczy” to wystawa obiektów z kolekcji Wernera Nekesa
– eksperymentatora filmowego. Ekspozycja obejmuje dzieła sztuki, prezentacje naukowych odkryć, machiny i zabawki, które w przeszłości były atrakcjami w cyrkach. Tematami przewodnimi są prehistoria kina oraz zabawa perspektywą. Wystawie głównej towarzyszy pokaz dyskretny dedykowany wątkom erotycznym w sztuce.

Wystawa otwarta w dniach 22 lipca – 28 sierpnia 2011. Część 1: Awangarda – BWA Wrocław (ul. Wita Stwosza 32) Część 2: Design – BWA Wrocław (ul. Świdnicka 2-4)

To nie koniec atrakcji. W Galerii Szkła i Ceramiki zebrano prace kilku artystów. Pod hasłem „Thriller. It’s not only a movie” spotkamy się ze sztuką z obszaru filmu oraz nowych mediów wywołującą poczucie lęku i grozy. W Galerii Szkła i Ceramiki możemy zobaczyć między innymi videoperformance “Gryzienie” według scenariusza Huberta Hafke oraz „Czaszkę” autorstwa Natalii LL.

21 lipca – 08 sierpnia 2011

pn. – pt. od 11.00 – 18.00, sb. od 11.00 – 15.00

BWA Wrocław – Galeria Szkła i Ceramiki

pl. Kościuszki 9/10

Wstęp wolny

Ciasto z jagodami na deszczowy dzień

Uwielbiam lato.  Tak po prostu.

Ale też za to, że są  świeże owoce.

Na wakacje ciasto ze świeżymi owocami jest wprost idealne.

Ostatnio znalazłam piękne jagody i stwierdziłam, że babka z jagodami byłaby wyśmienita.

Zwłaszcza na dzisiaj. Za oknem deszcze,  kroję jeszcze ciepłe ciasto i popijam kawą.

 

BABKA Z JAGODAMI

Składniki:

5 jajek

1 szklanka cukru

1 szklanka mąki

 ½ szklanka mąki ziemniaczanej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 kostka margaryny

Jagody (lub inne owoce).

 

Tortownicę o średnicy 23 cm wysmarować masłem, wyłożyć papierem do pieczenia;

piekarnik nagrzać do 180C;

jajka ubić z cukrem, dodać mąkę, mąkę ziemniaczaną i proszek do pieczenia;

margarynę rozpuścić i wlać do masy, zmiksować.

Ciasto wlać do wcześniej przygotowanej formy i wrzucić owoce.

Piec około 45 minut. Ostudzić w formie, wyjąć do góry dnem. Można na koniec posypać cukrem pudrem.

Smacznego!


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.